Fantasy PBF osadzone w niewielkiej Polskie Wsi - Miały.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nudne jak flaki z olejem, czyli narcystyczny centaur Chiron.

Go down 
AutorWiadomość
Chiron
Czteronogi
avatar

Liczba postów : 1
Join date : 20/07/2014

PisanieTemat: Nudne jak flaki z olejem, czyli narcystyczny centaur Chiron.   Nie Lip 20, 2014 8:57 am

Imię: Chiron
Nazwisko: Nie posiada.
Pseudonim: Nie posiada pseudonimów, a przynajmniej nie ma o tym pojęcia.
Wiek: 47 lat centaurzych. Wizualnie, mentalnie i fizycznie w stanie dwudziestoczteroletniego człowieka. Bo centaury żyją dłużej.
Pochodzenie: Puszcza Notecka, gdzieś hen, hen, głęboko.
Rasa: Centaur
Grupa: Istoty magiczne
Zawód: Bezrobotny
Ranga: Czteronogi
Moce:

    • Potrafi przybierać ludzką postać. W tej też zazwyczaj występuje w towarzystwie człowieka. Oczywiście, jako iż nie jest to jego naturalna forma, co jakiś czas musi wracać do wersji kopytnej.
    • Jego muzyka uspokaja, tłumi strach i hamuje ból. Wycieńcza go jednak, kiedy nie gra dla przyjemności, a dla cudzej korzyści.


Umiejętności:

    • Gra nie tylko na fletni, ale również na wszelkich fletopodobnych instrumentach. Nie idealnie, ale wciąż się uczy.
    • Mając tylko dwie nogi jest biegły we wspinaniu się i bieganiu.
    • Celnie strzela z łuku.


Słabości:

    • Niebieskie oczy, niebieskie oczy i jeszcze raz niebieskie oczy! Kiedy czyjeś tęczówki przypominają elektryczną iskrę, nie może odwrócić wzroku.
    • Ma łaskotki. Na szczęście, kiedy jest zrelaksowany nie są one na tyle silne, żeby śmiać się jak opętany. I czuje je wyłącznie w ludzkiej formie.
    • Kiedy się zdenerwuje, jego zdolność logicznego myślenia kapkę się zaciera.


Wygląd: Chiron jak każdy centaur, ma część ludzką i część końską. Przyjmuje również dwie formy, dzielące się w ten sam sposób. Zaczniemy od części wspólnej, to jest od pasa w górę. Chłopak – a raczej mężczyzna, w końcu nie jest już malcem – ma włosy w dość jasnym odcieniu blondu. Najdłuższe pasma sięgają odrobinę za łopatki. Te krótsze kończą się zwykle nad nimi, więc między przycinanymi własnoręcznie kudłami nie ma aż takiej różnicy. Jeszcze co do fryzury. Długa grzywka centaura nie jest widoczna, bowiem wchodzi ona w skład dwóch warkoczy po obu stronach głowy. Choć wyglądają na cienkie, wielu zdziwiłoby ile włosów jest ich częścią. Rozpuszczanie ich kończy się kaskadą złotawych piór spadających mu po czole, powiekach, nosie i brodzie, a nawet jeszcze dalej. Jak rasowy gimbus. Wracając do oczu, wspomnianych zdanie wcześniej – są niebieskie. Nie całe, przecież białka, źrenice i wszystkie te części składające się na gałkę oczną niebieskie być raczej nie mogą, chyba że pod wpływem jakiejś dziwnej mutacji, albo groźnej choroby. Mowa oczywiście o tęczówkach, których porównanie do nieba w słoneczny dzień byłoby niedomówieniem. Dużo lepszym wyborem byłaby wiązka prądu, bądź turkusu, tej jaśniejszej odmiany.
Nos i usta ma stosunkowo wąskie, co wcale nie znaczy, że brzydkie. Skądże, zalicza się nawet do tej ładniejszej części swojej płci. Ale wracając, mostek ani nie jest garbaty, ani też orli – na całe szczęście! A jego nozdrza kiedy oddycha nie poruszają się jak u jakiego byka, nawet kiedy jest zdenerwowany. To dobra cecha tej części owalnej twarzy centaura.
Idąc dalej w dół dochodzimy do torsu. Dosyć umięśnionego, w końcu to jedna z cech rasowych. Aby udało się naprężać duży łuk potrzeba więcej siły niż prawdopodobnie na to wygląda. Przejdźmy od radu również do nóg oraz sposobu ubierania, bowiem w tym momencie będzie to jak najbardziej właściwe. W ludzkiej postaci Chiron mierzy 189 centymetrów, a waży 79 kilogramów – zdrowo, jak na jego postawę. Zawsze, kiedy ma chwilę ćwiczy nad sylwetką. A chwil ma ostatnio bardzo dużo, odkąd zaczął wychodzić z lasu aby obcować z ludźmi. A, skoro o człowieku mowa – ubrania. Nie każdy centaur sięgnął po ludzką modę, jednak na szczęście Chiron jest jednym z tych bardziej ucywilizowanych przedstawicieli swojego gatunku. Nosi głównie lekkie, choć ciepłe tuniki. Ewentualnie, w bardziej upalne dni zawsze znajdzie jakąś koszulę. W te chłodniejsze natomiast płaszcz sięgający kolan. Chociaż przypomina to bardziej pelerynę z kapturem, ponieważ nie ma rękawów. I owszem, nosi ją również w wersji z kopytami. A kiedy kopyt nie ma, musi sięgnąć po spodnie. Zazwyczaj z tego samego materiału co reszta stroju, choć w ciemniejszym odcieniu. Skórzany pas ze srebrną sprzączką zwęża jego ubranie w biodrach. Na plecach nosi łuk, oraz kołczan strzał – niemalże zawsze w pełnej gotowości do wyjęcia i oddania strzału. Na przedramionach ma ochraniacze z utwardzonej skóry, na tyle grube, by odbić strzałę.
Czas w końcu na opis końskiej wersji! Sierść ma identycznego koloru jak włosy na głowie. Nie bardzo obchodzi go, jak określają jego czworonożny korpus ludzie, ale mówili coś o bardzo jasnej, ale wciąż izabelowatej maści. Powiedzmy, że Chiron zgadza się z opinią. Nie miałby jak się kłócić – nie zna się na końskich włosach. A, ogon ma trochę ciemniejszy niż całe… Umaszczenie. Podobnie kopyta, które nie są czarne, a jasnobrązowe. Jakby trochę kremowe, choć nie do końca.

Charakter: Och, tu można by pisać i pisać, ale skróćmy do minimum. Zacząć najlepiej od wad, żeby później móc osłodzić ich gorycz słodkością zalet. Na pierwszy ogień: egoizm i megalomania. Chociaż oba słowa określają zazwyczaj dosyć skrajne przypadki, całkiem nieźle opisują naszego centaura. Tak, ten przejmuje się niemalże wyłącznie własnym dobrem. Poszczególne przypadki, kiedy jest na tyle w jakąś relację zaangażowany aby w ogóle wpadło mu do głowy, że może warto zrobić coś dla drugiej osoby są bardzo rzadkie. Niemalże cudem jest, jeśli zrobi coś dla kogoś bez perspektywy na późniejsze korzyści. Wyróżnić można u niego prawie że narcystyczne uwielbienie do samego siebie – ma się za jednostkę idealną. Chociaż może nie demonstruje tego całą swoją osobą, spokojnie potrafiłby poświęcić życie lub zdrowie znajomej osoby dla swojej wygody. O ile nie przyjaźni się z personą, której usunięcie miałoby zapewnić mu korzyści, nie waha się długo, o ile w ogóle.
Następna wada – skąpstwo, chociaż to można prawdopodobnie podciągnąć pod poprzedni podpunkt. Może więc fakt, że nie znosi krytyki się nada? Tak, dobrze pasuje. A więc Chiron nie lubi, kiedy zwraca mu się uwagę na błędy jakie popełnia, bądź na defekty w wyglądzie. Chociaż nie dba o niego jakoś specjalnie, wolałby pozostawać idealny chociażby dla samego siebie, a cudze opinie mają wpływ na jego osąd. Zwłaszcza, kiedy mowa właśnie o nim. Najbardziej drażliwy jest w kwestii gry, głównie na fletni. Bo kiedy ktoś zwróci uwagę na fałszywą nutę w melodii na flet jest w stanie przeboleć. Ale jakiś nędzny, pewnie nawet nie znający się na dźwiękach pięknego instrumentu chłystek miałby mówić mu jak grać na jego ulubionym instrumencie? W marzeniach.
Przejdźmy do zalet. Zdecydowanie najwyraźniejszą z nich jest inteligencja, jaką centaur wręcz błyszczy. W skład tej cechy wchodzi chociażby umiejętność logicznego myślenia oraz wysokie IQ. Mężczyzna potrafi czytać i pisać, co u centaurów wcale taką popularną umiejętnością nie jest. W dodatku robi to z przyjemnością. Z nieopisanym szczęściem sięga po ludzkie lektury i wiele jest w stanie zrobić, aby taką otrzymać. Tak, to jeden z niewielu sposobów na przekupienie Chirona – dać mu coś do czytania, czego sam raczej zdobyć by nie mógł, choćby przez wzgląd na finanse.
Kiedy chce, potrafi być miłym. Jednak zazwyczaj wiąże się to z wiedzą o późniejszej korzyści, wynikającej ze znajomości z drugą osobą. Centaur raczej nie bywa szczerze miły. Chociaż oczywiście, jak każda istota choćby przypominająca człowieka co jakiś czas potrzebuje bliskości. Martwi się również o najbliższych – o ile tacy się znajdą. Ale i tak nie poświęci dla nich siebie. Jeśli już, to innych. Ale z całą pewnością nie przełoży czyjegoś dobra nad swoje. A przynajmniej tak sądzi. Kto wie?
Zupełnie nie ma ręki do dzieci. Do zwierząt owszem, chociaż głównie do ptaków i zwierząt kopytnych. Nie ma wyczucia, jakim odznacza się wiele ludzi i jego próby uspokojenia jakiegoś młodszego osobnika zazwyczaj kończą się pogorszeniem sytuacji oraz rykiem jednostki uspokajanej. Chociaż starszych i zdołowanych też nie umie pocieszać. Dlatego też kiedy ktoś przyjdzie do niego z troskami, a on już zdecyduje się pomóc, gra. I chociaż potem zregenerowanie sił trochę trwa, zawsze może zyskać sojusznika. I to nawet z korzyścią dla obu stron.

Historia:
- Tyle razy ci mówiłem, że nie chcę iść z tobą patrzeć na ludzi – powiedział spokojnie, choć z nutą zirytowania Chiron. Zamknął książkę z lekkim trzaskiem, skrzyżował ręce na piersi i spojrzał z nieskrywanym znudzeniem na brata. Od dziecka się różnili. Już w wieku sześciu lat – a to dla centaurów dość niewiele – widać było wyraźne różnice między nimi. Folos (takie też imię nosi brat blondyna) od zawsze interesował się życiem ludzi. Podchodził na skraj lasu, skąd dobrze już mógł ich widzieć. Czasami wybiegał na pole, bawić się z dziećmi, co zdaniem starszych było zupełnie idiotyczne. Na szczęście, kiedy ludzkie szczenięta wracały do domu i opowiadały swoim rodzicom o spotkaniu wspaniałego stworzenia, ci zrzucali to zazwyczaj na udar słoneczny, bądź na kłamstwa. Jednak czasem znaleźli się tacy, którzy szli szukać magii w Puszczy Noteckiej. Wtedy też wszystkie istoty odchodzące od przysłowiowej normy miały nie lada problem z ukryciem się. Zaczęto wystawiać strażników, którzy szybciej informowaliby o pojawianiu się niepożądanych gości na terenie lasu. Później utworzono również oddział mylących, do którego przydzielono Chirona. Składał się on z istot potrafiących przyjmować człowieczą formę. Miały one naprowadzać człowieka penetrującego las na zły trop. Jednak dość tej dalekosiężnej retrospekcji, skupmy się raczej na w miarę aktualnych wydarzeniach.
- Chironie, kiedy oni są dziś naprawdę blisko! – entuzjazmował się Folos. Ta sytuacja miała miejsce niecały rok temu i jak się potem dowiedział nasz siwawy centaur – związana była z pewnymi bardzo nieokrzesanymi młodzieńcami zasiadającymi na kamiennym kręgu. Aż dziwne, że tyle zdecydowali się ich tolerować. Spokojniejszy z centaurów podniósł się z ziemi na której przed chwilą odpoczywał i odłożył książkę na jedną z płaskich gałęzi, jaka służyła mu ostatnimi czasy za regał. Kary brat (to jest Folos) w końcu zrezygnował się samemu ruszyć na obserwację. Jednak blondyn po przerwanej lekturze nie mógł się na niczym skupić. Próbował grać, czytać, nawet wspinać się po drzewach jako człowiek. Jednak w końcu się znudził i pokłusował w stronę, w jaką wcześniej ruszył jego brat. Jednak i jego nie mógł znaleźć, więc w końcu zrezygnował i wrócił na polanę, gdzie rezydowali. Przez chwilę rozmyślał, czy nie pójść spać z nudów. Jednak było zbyt wcześnie i sen jakoś nie mógł przyjść, więc zamienił się w człowieka i poszedł szukać książek do miasta. Wszystko wydawało się być w normie, więc centaur nie podejrzewał nawet, że historyczne wydarzenia właśnie się dzieją. Dopiero następnego dnia zaczęło się robić dziwnie. Na świecie pojawiły się nowe istoty, jakich nie znał do tej pory. I było ich, nawiasem mówiąc, piekielnie dużo. Nawet wieśniacy chyba zdawali sobie sprawę z tego, że coś się dzieje, a to rzadkość. Folos był jakże szczęśliwy, że może się zadawać z nowymi znajomymi. Chiron jednak był licznym towarzystwem bardziej znużony, niż ludźmi. Dlatego też częściej bywał w mieście. Człowiek zaczynał go nawet intrygować. Przynajmniej póki nie pojawili się jacyś fanatycy, chcący wybić każdego, kto nie jest pełnoprawnym przedstawicielem rasy ludzkiej. Wtedy wizyty w mieście zamieniły się raczej w zabawę, mającą na celu unikanie tych niechętnych nieludziom dwunogów.

Ciekawostki:

    • Cierpi na kataptrofobię – czyli przerażają go lustra.
    • Jest w stu procentach wegetarianinem.
    • Strzały jakich używa mają czarne lotki.
    • Denerwuje go jaskrawa żółć. Bez żadnego konkretnego powodu.
    • Nie rozumie idei pieniądza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigurd
God of Metal
avatar

Liczba postów : 61
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Nudne jak flaki z olejem, czyli narcystyczny centaur Chiron.   Nie Lip 20, 2014 4:32 pm

Le Golas

_________________

#B0171F
Voice <3

X.X.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Nudne jak flaki z olejem, czyli narcystyczny centaur Chiron.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Medycyna Germańska czyli prawda o zdrowiu.
» Atak na Biblie... czyli kłamstewka Moniki!!!!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Typowa Polska Wieś :: Strefa Użytkownika :: Karty Postaci-
Skocz do: