Fantasy PBF osadzone w niewielkiej Polskie Wsi - Miały.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Życie jest jak kwiat słonecznika, ale jeszcze nie wiem, dlaczego.

Go down 
AutorWiadomość
Cudawianka
Zwiewna jak rusałka
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 17/07/2014

PisanieTemat: Życie jest jak kwiat słonecznika, ale jeszcze nie wiem, dlaczego.   Sob Lip 19, 2014 10:13 pm

Imię: Nawojka.
Nazwisko: Wróblewska.
Pseudonim: Cudawianka.
Wiek: 20.
Pochodzenie: Piękna, kolorowa, przez wszystkich kochana Warszawa.
Rasa: Człowiek.
Grupa: Ludzie.
Zawód: Artystka (ha-ha).
Ranga: Zwiewna jak rusałka.
Moce: Oprócz oszałamiającego powłóczystego spojrzenia i anielskiego głosu… brak.
Umiejętności: Śpiew, gra na pianinie, malowanie różnymi technikami (akwarela, farby olejne i takie tam) i gotowanie artystycznych potraw.
Słabości: Słaby refleks, niski próg bólu, skłonność do nadinterpretacji ludzkich czynów.
Wygląd: „Jaka piękna, jaka wdzięczna, jaka naturalna!” – Takimi słowami podobno opisują ją jej liczni adoratorzy, o których istnieniu przekonuje każdą osobę, która wykaże choć odrobinkę zainteresowania rozmową.
Opis ten nie jest aż tak daleki od prawdy, ale to i tak zależy od tego, co kto lubi. Miłośnicy mocnego makijażu i punkowego odzienia nie zainteresują się nią zbytnio, ale ludzie którzy lubią nieco pulchniejsze blondynki z odrobiną tuszu, różu i cienia do powiek rozmieszczonego na twarzy w całkiem ciekawych miejscach będą ucieszeni.
Przejdźmy jednak do konkretów – całkiem obiektywnie oceniając, Nawojka nie jest jakaś okropna. W tabeli urody bliżej jej do tych ładniejszych, niż brzydszych. Długie blond włosy układające się w łagodne fale, często upinane w pełne nieładu, artystyczne fryzury dodają jej delikatności. Brwi w odcieniu ciemniejszym niż włosy i średniej wielkości oczy też nie są takie złe. Noc jest w sam raz, na szczęście, bo nos to ważna część twarzy. Usta za to charakteryzują się bardzo pełną i okrągłą dolną wargą i dołeczkami znajdującymi się w kącikach ust (nie na policzkach), które sprawiają, że jej twarz wydaję się pulchniejsza. Nawojkowe policzki zachęcają do tego, by dźgnąć je czubkiem palca wskazującego i poczuć ich pućkowatość.
Talię ma całkiem w porządku, nie jest patykiem. Przypomina bardziej Wenus niż anorektyczkę, ale to wcale nie sprawia, że wygląda źle, chociaż noszenie jej na barana może sprawiać niejakie problemy.
Jej ubiór jest zazwyczaj zwiewny, półprzezroczysty i alternatywny – w końcu jest artystką. Rzadko nosi spodnie, woli sukienki i spódnice (chociaż te nosi rzadziej).
Porusza się z gracją sarenki, jakby sunęła przez świat w oparach jakiejś kwiatowej mgły (chociaż tu akurat może chodzić o perfumy), a ubrania powiewają dookoła jakby poruszane nieistniejącym wiatrem (to zasługa kroju i umiejętności Nawojki, nie magicznych mocy).
Generalnie całym swoim wizerunkiem przypomina jakąś delikatną nimfę…


Charakter: … I jak nimfa się zachowuje. A przynajmniej się stara, bo prawdziwej nimfy nie miała jeszcze okazji widzieć. Siedzenie na polanie w lesie, najlepiej nad jeziorem i w czasie pełni jest dla niej najbardziej odprężającą rzeczą pod słońcem (a raczej w tym przypadku księżycem, borze-badumtss, ehehe) i zapewne umilałaby czas mieszkańcom wsi, grając na jakiejś drewnianej fujarce, ale na szczęście nigdy nie miała talentu do gry na instrumentach dętych.
Wieczorem przesiaduje na parapecie i pisze bardzo głębokie wiersze o życiu i słonecznikach, śpiewa razem z ptakami i nie je mięsa. Hipstersko, nie?
Kiedy wchodzi do pomieszczenia, od razu czuje się duszącą aurę metafor, przenośni i innych środków stylistycznych, których prości ludzie raczej nie lubią (na pewno jej kwiatowe perfumy też odgrywają ważną rolę w tym duszeniu, chociaż nigdy by tego nie przyznała w autocharakterystyce).
Mimo zwiewności i ulotności jej myśli, jest w stanie poradzić sobie w trudnych sytuacjach. Wtedy jej umysł przechodzi na nieco bardziej przyziemny (jeśli można to tak nazwać) tryb i pozwala na podejmowanie ważniejszych decyzji, kiedy jest to potrzebne.
Co do miłości – oczywiście marzy o tej prawdziwej po nocach, ale tak naprawdę ma problem z rozmawianiem z mężczyznami. Onieśmielają ją i kiedy tylko jakiś do niej podejdzie, z jej ust wydobywa się metaforyczny i poetycki bełkot, co odstrasza poszczególnych zainteresowanych.
Ale jest osobą całkiem przyjemną i na pewno trudno się przy niej nudzić, chociaż cierpliwość jest niezbędna, by wytrzymać z nią dłużej niż dwadzieścia minut.
Historia: Może kiedyś, nie dziś.
Ciekawostki:
- Robi dobrą szarlotkę,
- ma kotkę o imieniu Gruszka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigurd
God of Metal
avatar

Liczba postów : 61
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Życie jest jak kwiat słonecznika, ale jeszcze nie wiem, dlaczego.   Nie Lip 20, 2014 4:34 pm


_________________

#B0171F
Voice <3

X.X.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Życie jest jak kwiat słonecznika, ale jeszcze nie wiem, dlaczego.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jakie tłumaczenie Biblii jest najlepsze?
» Co jest prawdziwym celem Szatana????
» Czy świat to rzeczywiście matrix?
» Tanach czyli po co on jest....
» balans sił czyli...jak silny jest przeciętny osobnik rasy?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Typowa Polska Wieś :: Strefa Użytkownika :: Karty Postaci-
Skocz do: