Fantasy PBF osadzone w niewielkiej Polskie Wsi - Miały.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ścieżka zdrowia

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 01/07/2014

PisanieTemat: Ścieżka zdrowia    Sro Lip 02, 2014 9:33 pm

Kto nie chciałby być zdrowy? Dzięki tej ścieżce będziesz najzdrowszym człowiekiem w Rzeczypospolitej Polskiej!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://typowapolska.forumpolish.com
Julia
Wkurwianator 3000
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 09/07/2014
Skąd : się biorą homosie?

PisanieTemat: Re: Ścieżka zdrowia    Pią Lip 11, 2014 8:48 pm

Piękna ścieżka prowadząca przez rożne rzeki, doliny, kotliny i wujek Ryszard wie co jeszcze! Takie piękne krajobrazy, że aż chce się robić jak najwięcej samojebek! Tak! To jest to miejsce!
Nie żeby biegać, czy spacerować, bynajmniej. Co wy w ogóle sobie wyobrażacie? Julia? I BIEGANIE? Te dwa słowa do siebie kompletnie nie pasują.
Dziewczyna co prawda szła... No dobra. Wlekła się, ona chodzić poprawnie nie umie. Płaskostopie poprzeczne nie jest miłą rzeczą i cholernie boli, jakbyście chcieli wiedzieć.
Tak też Julcia grzecznie człapała sobie z wielką, czarną, obśrupaną teczką i ołówkami, które bardzo profesjonalnie usadziła w tunelach. A co tam, bo ona taka sobie oryginalna jest.
Po chwili, nagle, znienacka, wszystko to wylądowało na ziemi. Wraz z właścicielką owych rzeczy. Jasnowłosa usiadła po turecku przy jednym z drzew, związała włosy w niezdarny koczek (tak artystycznie, a jak), po czym wyjęła z teczki wielki bristol, na którym był jakiś szkic, przypięła go pineskami do kory drzewa i zaczęła dalej bazgrać. Trzeba przyznać, że jak na razie to to wyglądało jak jedno wielkie... nic. Jakieś popielate kreski, które zostały bezwładnie porozrzucane na białym... czymś.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadja
Ognista piękność
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 02/07/2014
Age : 21

PisanieTemat: Re: Ścieżka zdrowia    Pon Lip 14, 2014 10:44 am

Ciekawym jest, co podkusiło Nadję, by ta przyszła w to miejsce. Piękne widoki? Może chęć uzdrowienia z jakiejś rzadkiej choroby? Nic z tych rzeczy! Była to najzwyklejsza w świecie nuda. Uczucie ostatnio doskwierające rusałce dosyć często. W końcu co robić na takim zadupiu? W sklepie ruch jak zwykle, nie za duży, książki ostatnio jakoś mało interesujące, znajomi wiecznie zajęci. Dlatego właśnie Nadja ostatnio wychodziła dosyć często do miasta, by może przypadkiem poznać kogoś nowego, mając nadzieję, że owa persona trochę ubarwi jej otoczenie.
Idąc lekkim krokiem przemierzała tak zwaną ścieżkę zdrowia, nie czując jednak zbytniego uzdrowienia. Może dlatego, że nie była chora? Już dawno zapomniała jakie to uczucie, nawet lata przestała liczyć. Kiedy zyskała nowe moce po swojej śmierci ruszyła w podróż po świecie, czując, że może wszystko. Nie do końca tak sobie to jednak wyobrażała i ciągła tułaczka zaczęła ją wreszcie nudzić, dlatego też co chwilę zatrzymywała się w różnych miejscach, by pożyć jak inni, obserwować ludzi i głębiej poznawać świat. Ale co miała w głowie, kiedy postanowiła zatrzymać się we Wieleniu? Cholera wie, jednak nie była to zbyt dobra decyzja, za którą płaci teraz wcześniej wspomnianą nudą. Jednak coś ją trzymało w tym miejscu, coś, co sprawiło, że założyła nawet własny sklep i nie może ruszyć naprzód. To pewnie ta legenda o magicznym kręgu w pobliskiej wiosce i innych magicznych stworzeniach, żyjących tu. A nieważne, długo by opowiadać.
-O witaj. Cóż to tworzysz, Nieznajoma?- zapytała, nagle wyglądając zza drzewa, do którego przypięte był brystol. Nadja zastanawiała się tylko, czy dziewczyna wiedziała, że się zbliża, czy może rusałce udało się zaskoczyć tę pseudo, lub nie, artystkę. Tak już miała rudowłosa w zwyczaju, że, kiedy chciała poznać kogoś nowego, to podchodziła do wszystkiego, co się rusza. No, może nie wszystkiego. A dziewczyna siedząca teraz przed nią wydała się jej idealnym materiałem na nową znajomość, pozytywną, a może negatywną? Kto wie, los pokaże i takie tam. Ostatnio Nadja była dość miła dla osób tej samej płci. Czyżby czas powoli wypłukiwał jej narcyzm? Coś długo czasu jej to zajęło. Ale lepiej późno, niż wcale.
Rusałka oparła się o drzewo, przyglądając się nieznajomej błękitnymi oczyma i oczekując odpowiedzi na zadane pytanie. Chwila, może by się tak ładnie przedstawić? Nieeee...

_________________
#ff6600
//Ograniczona obecność: 8.07.2014r. - ??.08.2014r.//


Karta || Relacje || Głos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Julia
Wkurwianator 3000
avatar

Liczba postów : 28
Join date : 09/07/2014
Skąd : się biorą homosie?

PisanieTemat: Re: Ścieżka zdrowia    Pon Lip 14, 2014 6:43 pm

Dziewczyna już zaczynała bazgrolić coś, co zaczęło przypominać sylwetki postaci, jednak tło nadal składało się z niezliczonej ilości kresek, które wyglądały jak porozrzucane patyki. Już zaczynała dorabiać co kolejne szczegóły, kapelusze, zarysy oczu i ust, aż nagle, przy jednej z postaci ręka Julii bezwarunkowo przejechała po całym bristolu ku górze, a sama jasnowłosa się wzdrygnęła.
Spojrzała nadal lekko w szoku na rudowłosą dziewczynę, która doprowadziła ją do tego stanu. Po chwili jednak z przestraszonego spojrzenia, to zamieniło się na spojrzenie godne jakiegoś seryjnego zabójcy, a kto wie, może nawet Hannibala Lectera?
- Raczej nic, co by cię zaciekawiło. - odpowiedziała dość oschle, szukając gumki do mazania wśród odłamków węgla, kredek i szczątków czegoś, co prawdopodobnie kiedyś piórem. Takie uroki nie sprzątania w piórniku. W końcu, po kilkudziesięciu sekundach, dziewczyna znalazła małe, szare coś i zaczęła starannie wymazywać grubą kreskę, która powstała na samym środku jej dzieła.
Po chwili znów spojrzała na niebieskooką, która nadal się na nią patrzyła.
- Masz zamiar tutaj tak stać i się patrzeć jak ciele na malowane wrota? - zapytała się podirytowana. Nie znosiła, gdy ktokolwiek patrzył jej się na ręce, gdy pracuje, nawet przy tatuażach czy piercingu. To ją natychmiastowo dekoncentrowało i powodowało, że żyłka na skroni zaczynała pulsować.
Może, gdyby zaczęła to ignorować i udawać miłą, sympatyczną miałaby więcej klientów? Albo chociażby ktokolwiek by ją odwiedzał i tym samym, mógłby zostać potencjalnym klientem?
Nieeee przeszło jej przez myśl. To jest awykonalne. Julia i dobre cechy charakteru, to kolejne dwa stwierdzenia, które ni za cholerę nie chcą sobie przypaść do gustu. Ogólnie, takie z niej wredne coś, co to nie wiadomo do końca co to jest.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ścieżka zdrowia    

Powrót do góry Go down
 
Ścieżka zdrowia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Moje doświadczenia na temat zdrowia.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Typowa Polska Wieś :: Wieleń :: Tereny rekreacyjne-
Skocz do: