Fantasy PBF osadzone w niewielkiej Polskie Wsi - Miały.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Badyszczele

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 01/07/2014

PisanieTemat: Badyszczele   Sro Lip 02, 2014 11:55 am

Niewielka plaza w lesie przy torach kolejowych. To tutaj znajduje się legendarny krąg przez, który na Miały spadła niezwykła sława.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://typowapolska.forumpolish.com
Axel
Artysta
avatar

Liczba postów : 9
Join date : 05/07/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Nie Lip 06, 2014 3:16 pm

Było grubo po południu, gdy Axel pod nieobecność swojej babki wyszedł z domu ze swoim całym sprzętem małego chemika. Była to łyżka, zapalniczka, strzykawka ze starą igłą i piały proszek bez określonej nazwy, który trzymał zawinięty w skrawek gazety, która była codziennie dostarczana pod dom jego babki
- Bloody village ! - Niemal wrzasnął, kiedy idąc kamienistą ulicą potknął się o jakieś wystające coś z ziemi co spowodowało, że mieszkańcy miałów spojrzeli na niego z niemałym zdziwieniem. Tym bardziej, że pewnie nie zrozumieli ani słowa. Trudno, miał ich w głębokim poważaniu. Nienawidził tego miejsca. W porównaniu z krajem z jakiego pochodził ta zapyziała wiocha była na prawdę w epoce kamienia łupanego. Szybko poszedł w stronę najbliższego lasu, żeby ulżyć sobie w swojej niedoli. Gdy wyjeżdżał tutaj wziął ze sobą dość sporo towaru... Żeby w razie co móc po prostu... Przedawkować. W oddali zauważył kamienny krąg. Idealne miejsce. Szybko schował się za jednym wystającym kamieniem z ziemi i po tym jak wysypał trochę proszku na łyżeczkę, zaczął to podgrzewać. Przygotowaną miał już strzykawkę... I gdy proszek stał się płynem, ostrożnie przelał to do strzykawki. Zawsze robił to po swojemu, nigdy nie wiedział jakie inni mają sposoby. Zacisnął pasek na swojej ręce i wbił igłę niemal przy zgięciu łokcia. Zacisnął brwi gdy naciskał na strzykawkę. Nastała chwila bezruchu, po czym rozluźnił pasek i opadł plecami wygodnie na głaz. Tak, miał zamiar tutaj spędzić swoje popołudnie. Nigdzie indziej.. Tak mu było dobrze, choć w głowie zaczynał mieć dziwne obrazy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianka
Królowa lasu
avatar

Liczba postów : 41
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Nie Lip 06, 2014 3:52 pm

Bianka w formie małej kocicy obserwowała, jak ten chłopak wbija sobie strzykawkę w rękę. Nie wiedziała co to jest, bo.. cóż. No na wsi była, komputera nie miała, komórki niet, a zazwyczaj sobie siedzi w lesie, także... no nawet jakby wybuchła wojna, to dziewczyna dowiedziałaby się pewnie po miesiącu. Albo i w ogóle. Uznała, że ten nieznajomy jest na coś chory i dlatego musi robić sobie zastrzyki. Do tego coś go przyciągnęło do Badyszczeli. Hue, a to już na pewno nie mógł być przypadek! W końcu to miejsce bardzo magiczne, nigdy nie wiadomo, co tu się stanie... Ale teraz Bianka musiała odwiedzić tego chłopaka z fajnymi włosami.
Kociak wyszedł spokojnie z zarośli, po czym podbiegł szybko do Axela i obwąchał jego nogę. Po chwili jednak Bianka postanowiła wskoczyć na kolana chłopaka i oprzeć łapki na jego torsie, ciekawsko zaglądając mu w twarz. Kotka musnęła wąsikami podbródek chłopaka, po czym zeskoczyła z niego i zmieniła się w dziewczynę. Biśka przeciągnęła się i usadowiła obok nieznajomego. Kompletnie nie kryła się z tym, że zwykłą dziewczyną nie jest. Ba! Trudno byłoby stwierdzić, że jest człowiekiem.
- Cześć. Jesteś na coś chory, że musisz używać strzykawki? To boli, takie wkładanie igły? Ja w sumie nigdy takiego czegoś nie robiłam, bałabym się tego. - powiedziała, zwracając głowę w stronę jasnowłosego. Nie była nieśmiała, także zaczepianie randomowych osób było w jej naturze. Jak na razie nikt jeszcze jej za to nie zabił ani nie zjadł, także nie było problemu. Ale kto wie? W końcu kiedyś musi nadejść ten dzień, gdy jakaś wkurzona osoba kopnie łaszącą się kotkę w dupę i każe jej spieprzać. Ale miejmy na razie nadzieję, że to nie teraz. W końcu konwersacja z tym chłopcem może być bardzo ciekawa, prawda?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Axel
Artysta
avatar

Liczba postów : 9
Join date : 05/07/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Nie Lip 06, 2014 4:11 pm

Jego głowa zrobiła się nagle ciężka a świat zwolnił po raz kolejny. Sam już nie wiedział, czy to lubił czy po prostu to była jakaś forma buntu i jakby trochę masochizm. Otworzył delikatnie oczy, wypuszczając strzykawkę gdzieś na bok. Szum drzew zrobił się tak głośny, Axel czuł się tak jakby nagle wyostrzyły się wszystkie jego zmysły. Czuł się znowu jak bóg, ale co to... Te przyjemne uczucie zmieniło się nagle w żal, ponieważ przez myśli znowu przeszła Elizabeth - dziewczyna jego marzeń, która te marzenia zniszczyła tak jak jego całe życie. Zacisnął pięść mocniej i rozpłakał się jak dziecko, po chwili szybko się uspokajając i wycierając te głupie łzy. Przejechał ręką po swoich włosach, po czym zaczął z powrotem zagłębiać się w swoją przeszłość. Ale nagle coś go jakby rozbudziło.
Kot? Taki piękny... Takie niby małe coś zmieniło całkiem tę chwilę. Axel, który przed chwilą był tak załamany nagle uśmiechnął się nikle do kotki, gdy ta wskoczyła na jego nogi. To wszystko działo się tak szybko i już za moment koło niego siedziała nie kotka, lecz dziewczyna.
- Ten towar chyba działa na mnie na prawdę dobrze. - Pomyślał. Przez chwilę czuł się niczym Alicja w krainie czarów. Wyjątkowo po zażyciu narkotyku zdarzyło mu się coś miłego.
- Chory? - Spytał ociężałym głosem patrząc na niską czarnowłosą dziewczynę siedzącą koło niego. Wciąż nie ruszył się ani trochę, tylko beznamiętnie przesunął głowę, by na nią spojrzeć
- Nie... Jestem po prostu... - Zawahał się przez chwilę... Choć w sumie nie miał nic do ukrycia. Co z tego, że właśnie demoralizował magicznego kota z jego własnej krainy czarów.
- Jestem po prostu ćpunem. A Ty? Jesteś magicznym kotem? Umiesz jakieś magiczne sztuczki? - Jego głos był powolny i ociężały a jego Polszczyzna zdecydowanie zajeżdżała z angielska. Axel patrzył swoimi powiększonymi źrenicami na kotkę, uśmiechając się wciąż.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianka
Królowa lasu
avatar

Liczba postów : 41
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Nie Lip 06, 2014 5:08 pm

Co to znaczyło, że ktoś ćpunem? Hm... Myśl, Biśka, myśl~  Skądś znała to słowo, ale nie wiedziała, gdzie je usłyszała. Pewnie ktoś o tym rozmawiał na targu czy gdzieś, gdy Bianka próbowała zwinąć z jakiegoś straganu maliny.
- Kim jest ćpun? - zapytała szczerze, mimo że mogła się tym narazić na ośmieszenie. Jakoś ją to nie obchodziło, a była szczerze zaciekawiona tym chłopakiem. Nigdy wcześniej go tu nie widziała, musiał niedawno przyjechać. Dziewczyna zaśmiała się głośno na kolejne słowa chłopaka. W jednej chwili zmieniła się w kotkę i zrobiła fikołka na oczach chłopaka. Chwilkę później siedziała przed nim jako ryś z wywalonym językiem, głośno sapiąc i przekrzywiając pyszczek. Musiało to wyglądać naprawdę zabawnie~ Kot wstał i podszedł do jasnowłosego, mrucząc i ocierając łeb o jego rękę. Hue, jawnie i bezczelnie domagała się głaskania. Bo co, może! Czemu by nie? Po kilu minutach jednak Bianka znów zmieniła się w dziewczynę i tak jak wcześniej, usadowiła obok chłopaka.
- W ogóle to jestem Bianka, a Ty? Wiesz, chyba mało wiesz o tym, co tutaj się działo. Opowiedzieć Ci miejscową legendę? Właściwie i tak opowiem, nawet jeślibyś nie chciał. Kiedyś przyjeżdżali tutaj ludzie, którzy ubierali się i wyglądali jak Ty. Bardzo lubili się tutaj, dokładnie w tym miejscu spotykać. Często pili i się bawili. Pewnego razu jednak niechcący wysikali na ziemi pentagram. Tak, dokładnie! Czaisz to? W każdym razie w tym samym momencie otworzyli przejście do innego świata. Wiesz, teraz tu jest dużo takich różnych istot magicznych. Mnie ludzie nazywają zwierzołakiem, bo umiem się zmieniać w różne zwierzęta. Są tez wampiry, driady, jest nawet jakiś smok. - skończyła wreszcie mówić. Hue, pewnie tym trochę zamęczyła tego chłopaka obok, ale co tam~

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Axel
Artysta
avatar

Liczba postów : 9
Join date : 05/07/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Nie Lip 06, 2014 5:36 pm

Zaśmiał się niemalże niemo, tak jakby tylko westchnął przymrużając swoje oczy z miłym uśmiechem. Jak ona mogła nie wiedzieć kim jest ćpun? Może tu w Polsce na prawdę ludzie byli tak zacofani ? Albo to po prostu ze względu na to, że ta dziewczynka była grzeczną dziewczynką? Nie waaaażne. Lepiej tak dużo nie myśleć, bo jeszcze się od tego może mózg ugotować.
- Ćpun to jest taki ktoś... - Uśmiechnął się szerzej, gdy zaczęła zmieniać się w różne małe i słodkie zwierzątka. W końcu w postaci kota zaczęła się o niego ocierać, na co Axel podniósł swoją wielką dłoń i zaczął czule głaskać ją po głowie i tułowiu. Tak, zdecydowanie miała miękką sierść. Całkowicie jak kot Elizabeth....
To taki ktoś, kto niszczy swój organizm różnymi substancjami... - Powiedział, patrząc cały czas na nią. Nie miał pojęcia na czym ma się skupić.
- Tylko po to... Żeby mieć chwilową przyjemność, i takie fajne... halucynacje - Ciekawe, czy wytłumaczył jej to dość obrazowo. Po dłuższej chwili maniakalnego głaskania, dziewczyna znów była dziewczyną i siedziała obok niego, opowiadając mu historię tego miejsca.
- Czekaj... To znaczy, że Ty na prawdę jesteś na prawdę? - Spytał, przeczesując palcami jedną z jej kitek. W sumie, to było mega dziwne. Jesteś sobie ćpunem spod Londynu, wyjeżdżasz do jakiejś wiochy w Polsce i spotykasz... Magiczne stworzenia? Historia jak z książek
- Pierdolisz - Powiedział krótko zaciskając brwi i spojrzał przed siebie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianka
Królowa lasu
avatar

Liczba postów : 41
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Nie Lip 06, 2014 6:53 pm

To oznacza, że ćpun niszczy swój organizm? Ale tak celowo? Bianka nie mogła w to uwierzyć.
- Ale przecież to jest złe. Ktoś Ci kazał to brać? Nie wierzę, by taki miły chłopiec jak Ty zabijał siebie celowo. - odparła, kiwając poważnie głową. Była tego stuprocentowo pewna. W końcu kto mógł chcieć tracić świadomość swojej obecności na tym świecie tylko dla jakichś tam halucynacji. W końcu życie jest zbyt piękne~ Mieszkanie w lesie było naprawdę miłe. Spokój, cisza, ptaków śpiew, dzika polana pośród drzew~ Hue, ale Biśka wiedziała, że niektórzy ludzie mają ciężko. Ci, którzy mieszkali na wsi i w mieście. Bo Ci, którzy uciekli do lasu, są zazwyczaj szczęśliwi. Dość dziwne, prawda? Ci, co mogą mieć wszystko, tak naprawdę nie mają nic.
Bianka obróciła się i przytuliła mocno nieznajomego. Tulenie przypadkowych osób było w jej przypadku dość zwyczajną rzeczą, jednak jasnowłosy mógł się troszkę zdziwić. W końcu nie codziennie jest się napadniętym przez kocią dziewczynę~ Następne słowa jednak widocznie oburzyły Bię, bo odwróciła się do niego plecami i zasłoniła uszy.
- Nie możesz tak mówić, ja na pewno istnieję! Jeżeli będziesz tak mówił, to wtedy na pewno zniknę! - krzyknęła. Ach, te przesądy~ Może w miastach już w takie rzeczy nie wierzono, ale tutaj było to jeszcze chlebem powszednim. Wróżby, ogniska na cześć duchów, zioła. - Trzeba odpukać w niemalowane drewno. - dodała, po czym wstała, popukała pięścią kilka razy w korę drzewa i wróciła na miejsce, wciąż nieco obrażona. - Oczywiście, że jestem. Dlaczego miałoby mnie nie być? W końcu mnie słyszysz, widzisz i w ogóle. A ja również wiem, że żyję!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Axel
Artysta
avatar

Liczba postów : 9
Join date : 05/07/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Pon Lip 07, 2014 6:50 am

Tak, to właśnie dokładnie na tym polegało. Fakt, gdy opowiadało się o tym, to brzmiało na prawdę głupio, ale kiedy tak pomyśleć na przestrzeni lat, to... Chyba mu to jednak jakoś urozmaiciło życie.... a potem zepsuło. Teraz z kolei był to jego sposób na nudę, w końcu siedział na jakiejś durnej wiosce u swojej babki. Ale z tego co widać, nie była to jednak taka zwykła wiocha. Po usłyszeniu bowiem historii z punkami i pentagramem trochę otworzyły mu się oczy. Ale dlaczego ta dziewczyna wszystko tak ładnie opowiada? Nie może nazywać rzeczy po imieniu? Może magiczne koty po prostu nie znają zła ? To by wszystko wyjaśniało, a dokładniej to, że przed chwilą musiał jej tłumaczyć co to ćpun
- No dobrze, dobrze istniejesz, ale już się tak nie drzyj co? - Powiedział do niej zaciskając brwi ponownie. Kuźde gadał z kotem. Wciąż nie był pewny, czy aby na pewno to wszystko to nie halucynacja albo po prostu nie zasnął oparty o tę durną ścianę. No ale w sumie to fakt... Wszystko wskazywało na to, że jest prawdziwa.
- Czyli, że fantastyka istnieje, ta? Znaczy... Wampiry? Smoki? Ja na prawdę chcę wracać do domu, kurwa - Przekleństwo wyrwało się po raz kolejny z jego ust. Tak, Axel był teraz zdecydowanie przestraszony. Nie miał zamiaru przez jego durny wyjazd do Miałów po prostu dać się ugryźć i umrzeć... Nie !

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianka
Królowa lasu
avatar

Liczba postów : 41
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Pon Lip 07, 2014 5:45 pm

Bianka wygięła usta w idealną podkówkę, słysząc słowa nieznajomego. Zignorowała jego słowa i wyjęła paczkę jakichś tam gum firmy "gumy do żucia". Wyskrobała z opakowania dwie twarde kostki i jedną z nich wcisnęła w dłoń chłopaka.
- A właściwie to jak, ciamk, masz na imię? - zapytała, próbując rozgryźć kawałek. - Zapomniałam Ci powiedzieć, że umiem jeszcze wejść komuś do snów i tam pokazać co chcę! Albo coś przekazać. Świetne, ciamk, co nie?! - wyszczerzyła ząbki w uśmiechu, zapominając, że chwilę temu była na niego wkurzona.
Zerknęła na niego ze zdziwieniem, gdy ten wyraźnie przestraszył się tych wszystkich magicznych istot. Hue, ale to nie jest takie straszne!
- Wieesz, nie umrzesz przecież! Zwierzołaki, na przykład ja, są naprawdę, ciamk, miłe. Musisz tylko uważać na wampiry. I oczywiście rusałki, bo będą chciały Cię zauroczyć, bo przystojny jesteś. I oczywiście uważaj na inne stworzenia. W sumie to radzę Ci unikać tych wszystkich stworzeń, w szczególności biesów i demonów. A jak już, to Egzorcyści je zabijają, wszystkie magiczne istoty. Więc się nie ma- ... Hm, czyli na mnie też polują. Chyba. No nic~  - powiedziała, po czym wzięła bezczelnie go rękę i się wyłożyła, opierając na niej głowę.
- Zdrzemnę się trochę, zmęczona jestem.
Chwilkę tak leżała, ale nie było jej zbyt wygodnie, także na miejscu dziewczyny pojawił się znowu kot i wskoczył na kolana Axela. Biśka chwilkę dreptała w miejscu, po czym ziewnęła i zwinąwszy w kulkę, zamknęła oczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Axel
Artysta
avatar

Liczba postów : 9
Join date : 05/07/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Wto Lip 08, 2014 5:47 pm

Tia.. Dziewczyna teraz znów siedziała obok niego. To wszystko działo się tak szybko. Raz była kotem, zaraz znowu dziewczyną, potem jakimś rysiem... Jeszcze do tego wpływ środków psychotropowych - Axel czuł się na prawdę... na haju. Tylko, że zaczynało się mu robić gorąco i zaczął się pocić. To było charakterystyczne, kiedy brał za dużo na raz. Dobrze, że jeszcze mu się nie zaczęło zbierać na wymioty. No ale jak na razie nie było aż tak źle. Gdy dziewczyna podała mu gumę, rozpakował ją i po tym jak wyrzucił gdzieś do tyłu papierek włożył ją do ust, rozgryzając początkowo twardą kostkę.
- Jestem Axel. A Ty? - Odpowiedział na pytanie, po czym dłonią roztrzepał jeszcze mocniej swoje nieułożone włosy. Nagle dziewczyna znów zaczęła nadawać jak nakręcona. Fakt jak na zwierzołaka prezentowała się dosyć nie strasznie. Choć jak tak mówiła o tych całych rusałkach to... No cóż, on raczej i tak miał teraz gdzieś ładne dziewczyny. Jeżeli dziewczyna jest ładna, to na pewno skrzywdzi - takie wyrobił sobie motto po swoim wieloletnim doświadczeniu z Elizabeth, ale gdy z kolei usłyszał o egzorcystach to.. No zrobiło mu się trochę przykro słodkiej i jakby niczego nie świadomej kotki... Nie powiedział więcej ani słowa. Dziewczyna-kot ułożyła się na nim wygodnie i wydawało się jakby zasnęła. Axel chwilę jeszcze zastanawiając się nad tym co mu powiedziała delikatnie złapał ją w dłonie i starając się jej nie obudzić położył na ziemi. Zaczynało mu się robić słabo a fale gorąca uderzały w niego z coraz to większą częstotliwością.
- Skoro potrafisz wejść do snów... To na pewno się jeszcze kiedyś spotkamy... I zmień proszę moje koszmary na coś pięknego - Wyszeptał jakby do siebie i jakby do dziewczyny, która go i tak pewnie nie słyszała. Po tym wstał i ruszył początkowo chwiejąc się przed siebie.
[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianka
Królowa lasu
avatar

Liczba postów : 41
Join date : 02/07/2014

PisanieTemat: Re: Badyszczele   Sro Lip 09, 2014 2:13 pm

Gdy Biśka się obudziła, zobaczyła, że Axela już tu nie ma. Mała kicia rozejrzała się, ale chłopak pewnie poszedł. Bianka miauknęła głośno, przeciągnęła się i odbiegła w las. Pewnie się jeszcze kiedyś spotkają, w końcu wieś jest mała~ Miała zamiar wrócić teraz do swojego domu, zjeść coś a później pójść na miasto. Hue~
[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Badyszczele   

Powrót do góry Go down
 
Badyszczele
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Typowa Polska Wieś :: Miały :: Tereny leśne-
Skocz do: